



Kiedy ostatnio powiedziałeś swojej żonie, że ja kochasz, że wciąż widzisz w niej to szczupłe dziewczę, które podbiło twoje serce wiele lat temu, że doceniasz to, jak bardzo pomaga ci pracując, mimo, że tyle ma obowiązków w domu, że jesteś pod wrażeniem sposobu, w jaki wychowuje wasze dzieci? Kiedy ostatnio powiedziałeś jej coś miłego, albo wykonałeś jakiś gest, żeby zrozumiała, że nadal jest kobietą twojego życia i wciąż ci na niej zależy? Takie drobne gesty naprawdę są potrzebne. Każdy człowiek, aby być szczęśliwym, musi czuć, że jest akceptowany przez otoczenie, że komuś na nim zależy. Mówiąc od czasu do czasu „kocham”, dajesz takie poczucie twojej życiowej partnerce, odwdzięczasz się jej za to że pomaga ci codziennie pchać pod górkę wspólny wózek, na którym oboje jedziecie.
Zrób czasem ten niewielki wysiłek i podziękuj jej za to, że jest przy tobie i kocha cię pomimo twoich licznych wad – bo, jak to ktoś kiedyś ładnie ujął – kocha się nie za coś, ale pomimo wszystko. Wyślij kwiaty, sprawiając jej radość bez okazji, ot tak dla samej radości. Zasługuje na to, byś w ten sposób okazał jej wdzięczność, podarował chwilę przyjemności i poprawił samopoczucie – na pewno też odwzajemni się okazaniem tych samych uczuć.
Nie wymawiaj się brakiem pieniędzy, nie bądź sknerą! Wyślij kwiaty – to nie kosztuje wiele, a efekt takiego drobnego gestu jest wprost bezcenny i przyniesie ci korzyści, których nie sposób przeliczyć na złotówki. Twoja kobieta czując się szczęśliwa i kochana będzie bardziej pewna siebie i dzięki temu nie zawaha się jako pierwsza wychodzić z inicjatywą do wspólnie spędzanego czasu. Dzięki pachnącemu prezentowi będzie miała doskonały humor i motywację by dbać o to, aby zawsze być dla ciebie atrakcyjną. Poza tym obdarowana kwiatami kobieta będzie chciała odwdzięczyć ci się tak, jak potrafi – wspaniałym, romantycznym, wieczornym posiłkiem, a kto wie, co będzie potem… Może przypomnicie sobie początki waszej znajomości, może bukiet kwiatów przywoła gorące noce, kiedy wszystko było dla was nowe i odkrywcze. Czasem bukiet kwiatów może zdziałać cuda – spróbuj, będziesz mile zaskoczony - przecież nie masz nic do stracenia, a możesz zyskać tak wiele. Najtrudniej się przełamać i zrobić ten pierwszy gest. Kiedy zobaczysz efekty, będziesz sięgał po tajną broń, jaką jest bukiet kwiatów znacznie częściej. I z niecierpliwością będziesz czekał na kolejne efekty kwiatowej terapii.




W dawnych czasach najbardziej romantyczni rycerze wyznawali swoim damom miłość bard odśpiewując pod ich oknami serenady i akompaniując sobie na lutni, czy innym instrumencie szarpanym. Biorąc pod uwagę, że nie wszyscy ludzie potrafią śpiewać należy domniemywać, że przyłbica była nieodzownym elementem wyruszającego na podbój niewieścich serc rycerza. Prawdopodobnie zatem , dramatycznie rosły kosztami wymiany rynsztunku, bowiem celnie trafiona kamieniem, przez cierpiącą na ból głowy niewiastę przyłbica, miała tendencje do wyginania się i niszczenia. Zapewne niejeden utalentowany inaczej niż wokalnie rycerz, przypłacił również namiętną pieśń wstrząśnieniem mózgu. Potrzeba jak zwykle okazała się matką wynalazku: dużo bezpieczniejszą forma zalotów okazała się poczta kwiatowa.
Kiedy dokładnie wynaleziono pocztą kwiatową nikt nie wie, ale musiało to być bardzo dawno temu. Wręczanie kwiatów przez posłańca jest niezwykle romantycznym, rycerskim gestem. Poczta kwiatowa w swej pierwotnej wersji, wyglądała nieco inaczej niż dziś. Przede wszystkim z przyczyn oczywistych - nie było telefonów, ani Internetu - nie było tez firm specjalizujących się w takiej usłudze, bowiem ich zasięg byłby śmiesznie mały. Niemniej posłańcy kursowali miedzy mężczyznami, chcącymi ofiarować kwiaty swej ukochanej, a damami, z niecierpliwością wyczekującymi kiedy poczta kwiatowa zapuka do ich drzwi. Posłańcem był zwykle służący, lub po prostu przypadkowo spotkany dzieciak, który za drobny pieniążek dostarczał wonną przesyłkę do urodziwej adresatki.
Tradycja śpiewu nie zaniknęła od razu. Początkowo zdarzało się, że oprócz kwiatów, amant świadom już swej wokalnej ułomności wysyłał w ślad za kwiatami minstrela, który w jego imieniu umiejętnie odśpiewywał serenady pod oknem uwodzonej białogłowy, ewentualnie deklamował poezję. Jak to mniej więcej mogło wyglądać możemy sobie z łatwością wyobrazić, czytając sztukę literacką “Cyrano de Bergerac” autorstwa Edmonda Rostanda. Jest ona oparta na losach postaci historycznej, choć z pewnością autor ubarwił nieco przygody bohatera.
Dzisiaj sztuka uwodzenia nie jest już tak romantycznym i długim procesem jak to drzewiej bywało. Współczesny świat nastawiony na szybką konsumpcję, tego samego oczekuje często od miłości. Na szczęście istnieje poczta kwiatowa, która zachowała choć namiastkę tej uwodzicielskiej gry o jakiej współczesne kobiety mogą już tylko pomarzyć, albo poczytać w książce.




Dzisiejsze kwiaciarnie sprzedają nie tylko rośliny cięte i doniczkowe, nie tylko sadzonki roślin balkonowych, ale również rozszerzają niejednokrotnie swoją ofertę o różne inne artykuły dekoracyjne. Kwiaciarnia staje się w dzisiejszych czasach, niejednokrotnie sklepem, w którym obok tradycyjnie sprzedawanych bukietów, można kupić przeróżne drobiazgi nadające się na prezent, porcelanowe bibeloty, ozdoby z gliny i kamionki, ręcznie wyplatane przedmioty z wikliny, ceramiczne skarbonki i przeróżne “kurzołapy”. Kwiaciarnie robią wszystko, co tylko mogą, aby poszerzyć spektrum obsługiwanych przez siebie klientów. Przykładem takich działań jest próba rozszerzenia grona odbiorców poprzez dołączenie do grupy klientów także najmłodszych. W związku z panującą ostatnio modą na organizowanie przyjęć urodzinowych dla dzieci, na które są zapraszani koleżanki i koledzy z przedszkola, czy szkoły, kwiaciarnie postanowiły wyjść naprzeciw i zaspokoić zapotrzebowanie na specyficzne bukiety dla dzieci. Na takim przyjęciu, wypada bowiem pojawić się z niewielkim prezentem i bukietem. Ale który maluch ucieszy się z bukietu kwiatów. Dzieci uwielbiają zrywać kwiaty i je dawać (na przykład mamie), ale niekoniecznie otrzymywać. Kwiaciarnia oferuje zatem swoim najmłodszym klientom bukiety zrobione z lizaków lub cukierków, zapakowane jak kwiaty, zdobione jak prawdziwe kwiatowe kompozycje, czasem nawet w formie kosza.
Każdy pomysł, by podnieść swój obrót poprzez rozszerzenie grona obsługiwanych klientów jest dobry i słuszny. Jedne pomysły są bardziej udane inne mniej, ale w czasach kryzysu każdy właściciel sklepu, obojętnie, czy jest to kwiaciarnia, sklep przemysłowy, czy spożywczy, musi myśleć o utrzymaniu dotychczasowej stałej klienteli i zdobyciu nowej. Ten kto się nie rozwija, zostaje w tyle i traci w ostatecznym rozrachunku. Kwiaciarnie szukając nowych kanałów dystrybucji, zadomowiły się już w Internecie, gdzie funkcjonuje wysyłkowa sprzedaż kwiatów, opanowały pasaże hipermarketów, nie zaprzestając oczywiście handlu tradycyjnego. Odradza się tez forma sprzedawania kwiatów w kawiarniach przez kwiaciarki, które nosząc ze sobą płaskie kosze kwiatów namawiają mężczyzn do obdarowywania swoich partnerek spontanicznie zakupionym kwiatem. Nadeszły ciężkie czasy dla handlu, ale kwiaciarnie przetrwają jak zwykle, bo będą zawsze potrzebne wszędzie tam, gdzie ludzie pragną upiększyć przestrzeń wokół siebie i sprawić radość bliskim.


More Options ...

Categories
Tag Cloud
Blog RSS
Comments RSS
Void
Life « Default
Earth
Wind
Water
Fire
Light 