



Kiedy zaczęto rozbudowywać siec internetową nikt nawet nie przypuszczał, że stanie się ona tak potężnym medium, tak opiniotwórczym i tak doskonałym kanałem dystrybucyjnym. Zakupy przez Internet to coraz bardziej modna i częściej stosowana forma zakupów. Pozwala nam ona zaoszczędzić tak cenny dzisiaj czas, a w dodatku jest niezwykle przyjemna. Kupujemy ta droga już w zasadzi wszystko - najczęściej zaś kupujemy kwiaty przez Internet. Obecnie zamówienie możemy złożyć z każdego zakątka świata, prosząc o realizację naszego zamówienia pod wskazany przez nas adres. Kwiaciarnia internetowa z której usług korzystamy za pomocą poczty kwiatowej dostarczy nasz bukiet, przekazując wraz z nim w naszym imieniu wyrazy najwyższego szacunku obdarowanej osobie, serdeczne życzenia, czy tez inne przesłanie, jakie tylko będziemy chcieli przekazać. Kurier poczty kwiatowej zapuka pod wskazany adres już następnego dnia, po złożeniu zamówienia. Jeśli jednak zależy ci na czasie, możesz przyspieszyć dostawę wysyłając do kwiaciarni potwierdzenie dokonania przelewu, to umożliwi realizację twojego zamówienia jeszcze tego samego dnia.
Kupując kwiaty przez Internet nie możesz ich dotknąć, ani powąchać, za to dokładnie widzisz jak będzie wyglądał zamówiony przez ciebie bukiet, ponieważ zamawiasz dokładnie taką kompozycję jaką widzisz na zdjęciach. Tego luksusu nie dawała kwiaciarnia tradycyjna, która zwykle przygotowywała bukiet według ustnego opisu klienta i czasem zdarzało się, że efekt końcowy mocno odbiegał od tego, co wyobraził sobie klient opisując to, czego oczekuje. Jak wiadomo słowa sa zawodne i każdy może je zrozumieć inaczej. Kupując kwiaty przez Internet, gotowe bukiety, eliminujemy ten problem. Nie dość na tym; jeśli klient życzy sobie kupić bukiet ułożony według własnego pomysłu, kwiaciarnia internetowa udostępnia na stronie swojego sklepu specjalny program, tzw. kreator bukietów, za pomocą którego klient ma możliwość krok po kroku ułożyć bukiet, po czym zobaczyć, jak będzie wyglądał efekt końcowy, wprowadzić ewentualne poprawki i dopiero złożyć zamówienie. Jest to doskonałe narzędzie zapewniające nie tylko zakup dokładnie takiego bukietu, jak chcemy, ale jeszcze wspaniałą zabawę podczas jego układania. Dzięki temu możemy za pomocą bukietu wyrazić własną indywidualność. Takich atrakcji nie zapewni nam żadna kwiaciarnia tradycyjna.




W dawnych czasach najbardziej romantyczni rycerze wyznawali swoim damom miłość bard odśpiewując pod ich oknami serenady i akompaniując sobie na lutni, czy innym instrumencie szarpanym. Biorąc pod uwagę, że nie wszyscy ludzie potrafią śpiewać należy domniemywać, że przyłbica była nieodzownym elementem wyruszającego na podbój niewieścich serc rycerza. Prawdopodobnie zatem , dramatycznie rosły kosztami wymiany rynsztunku, bowiem celnie trafiona kamieniem, przez cierpiącą na ból głowy niewiastę przyłbica, miała tendencje do wyginania się i niszczenia. Zapewne niejeden utalentowany inaczej niż wokalnie rycerz, przypłacił również namiętną pieśń wstrząśnieniem mózgu. Potrzeba jak zwykle okazała się matką wynalazku: dużo bezpieczniejszą forma zalotów okazała się poczta kwiatowa.
Kiedy dokładnie wynaleziono pocztą kwiatową nikt nie wie, ale musiało to być bardzo dawno temu. Wręczanie kwiatów przez posłańca jest niezwykle romantycznym, rycerskim gestem. Poczta kwiatowa w swej pierwotnej wersji, wyglądała nieco inaczej niż dziś. Przede wszystkim z przyczyn oczywistych - nie było telefonów, ani Internetu - nie było tez firm specjalizujących się w takiej usłudze, bowiem ich zasięg byłby śmiesznie mały. Niemniej posłańcy kursowali miedzy mężczyznami, chcącymi ofiarować kwiaty swej ukochanej, a damami, z niecierpliwością wyczekującymi kiedy poczta kwiatowa zapuka do ich drzwi. Posłańcem był zwykle służący, lub po prostu przypadkowo spotkany dzieciak, który za drobny pieniążek dostarczał wonną przesyłkę do urodziwej adresatki.
Tradycja śpiewu nie zaniknęła od razu. Początkowo zdarzało się, że oprócz kwiatów, amant świadom już swej wokalnej ułomności wysyłał w ślad za kwiatami minstrela, który w jego imieniu umiejętnie odśpiewywał serenady pod oknem uwodzonej białogłowy, ewentualnie deklamował poezję. Jak to mniej więcej mogło wyglądać możemy sobie z łatwością wyobrazić, czytając sztukę literacką “Cyrano de Bergerac” autorstwa Edmonda Rostanda. Jest ona oparta na losach postaci historycznej, choć z pewnością autor ubarwił nieco przygody bohatera.
Dzisiaj sztuka uwodzenia nie jest już tak romantycznym i długim procesem jak to drzewiej bywało. Współczesny świat nastawiony na szybką konsumpcję, tego samego oczekuje często od miłości. Na szczęście istnieje poczta kwiatowa, która zachowała choć namiastkę tej uwodzicielskiej gry o jakiej współczesne kobiety mogą już tylko pomarzyć, albo poczytać w książce.


More Options ...

Categories
Tag Cloud
Blog RSS
Comments RSS
Void
Life « Default
Earth
Wind
Water
Fire
Light 